ZAPRASZAMY NA WYSTAWĘ JUBILEUSZOWĄ

W 100- lecie urodzin Papieża Polaka- wystawa znaczków ze zbiorów Ryszarda Szircha- Prezesa Koła Związku Filatelistów Polskich w Oleśnie

W 2020 r. przypada setna rocznica urodzin jednego  z największych w dziejach Kościoła papieży i największego z rodu Polaków – Jana Pawła Wielkiego, przepowiedzianego w proroczej wizji  wieszcza Słowackiego. Owego Słowiańskiego Papieża,  który   przeprowadził chrześcijaństwo w nowe tysiąclecie i  wpłynął znacząco na wydarzenia w Europie i na świecie. Pontifexa Maximus – papieża  budowniczego  mostów – następcę Chrystusa, który jako jedyny (poza św. Piotrem) przekroczył próg synagogi, a ponadto  ucałował Koran i zgromadził w Asyżu na  modlitewnym czuwaniu przedstawicieli religii oraz  wyznań niemal z całego świata. Niestrudzonego  Pielgrzyma, pierwszego  Ojca Świętego,  który odwiedził wszystkie zamieszkałe kontynenty, ponad 100 krajów, w tym anglikańską Wielką Brytanię i  komunistyczną Kubę. Jedynego papieża, który całował ziemię kraju, do którego pielgrzymował,  przemawiając  do milionowych tłumów w ich ojczystym języku, choćby była to tylko krótka sentencja. Czytaj dalej

Oleskie Muzeum Regionalne jest otwarte od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-14:00.

Zgodnie z procedurami postępowania dotyczącymi funkcjonowania Oleskiego Muzeum Regionalnego w Oleśnie po zniesieniu zakazu działalności muzeów w czasie epidemii:

  1. Do Muzeum mogą wejść jedynie osoby w maseczkach albo innej osłonie ust i nosa i rękawiczkach ochronnych.
  2. Po wejściu do budynku należy zdezynfekować ręce płynem dezynfekującym wystawionym na paterze budynku.
  3.  Maksymalna  liczba odwiedzających, mogących jednocześnie przebywać w Muzeum  wynosi 5 osób.
  4. Osoby przebywające na terenie Muzeum muszą uwzględnić wymagany  dystans przestrzenny- minimum -2 m.
  1. Do odwołania zawiesza się zwiedzanie grupowe, wszelkie spotkania muzealne, prelekcje, konferencje, zajęcia edukacyjne prowadzone w muzeum.

Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie

Nie mogą Państwo odwiedzać naszego muzeum dlatego chcemy zaproponować historię oleskiej dżumy z 1708 r. w odcinkach na naszym profilu. Tekst z książki Ewy Cichoń i Mirosława Dedyka „Kościół św. Rocha, Rozalii i Sebastiana w Grodzisku.

Rozdział ósmy:

9) „Których to do ośmi set wszystkich zrachowali, ciała jeich po roznych miejscach pochowali” – mogiły zadżumionych.

Dżuma przedostała się tutaj początkowo od „obcych”, następnie rozpowszechniła się poprzez biedotę miejską na bogatych, a w końcu na duchowieństwo soborowe (…) Niebo było zatrute przynosząc „zatruty” rok, codziennie zatem epidemia trzymała „w garści” wiele istnień ludzkich, lub też chorych ciał (…) Było strasznie widzieć co godzinę przemierzające kolumny tragarzy zwłok. Wszystkie ulice były zatem miejscem „ostatniego namaszczenia” lub sprawowania Eucharystii. Żaden dom w mieście nie pozostał bez żałoby i żalu. Nigdzie nie było słychać śmiechu[1].

           Nawiedzająca wielokroć w ciągu stuleci także i nasze okolice dżuma  w zastraszający sposób okryła żałobą niemal każdą z oleskich rodzin.  Ta plaga, wywołała  paniczny strach swoim śmiertelnym korowodem makabrycznego tańca kościotrupów.

W związku ze zgonem wszystkich zakonników  oleskiego konwentu kanoników regularnych, z wyjątkiem jednego – Pankracego Istla,  posługę duszpasterską w tych tragicznych miesiącach pełnili ojcowie franciszkanie z Namysłowa – Dominik, Jan, Maciej i Stefan. To oni z pewnością także pomagali grzebać ofiary „czarnej śmierci”. Zmarłych chowano w masowych mogiłach na cmentarzach epidemicznych na specjalnie przygotowanych miejscach. Pochówki objęte zostały surowymi ordynacjami. Należało odczekać dobę, aby przypadkiem nie pogrzebać nieprzytomnego czy w letargu. Grzebano ciała bez trumien w masowych grobach, które zasypywano dopiero po wypełnieniu.  Rzadko zezwalano na ich lokalizację  w obrębie murów miejskich w obawie przed szerzeniem się „złego powietrza”, ale też ze względów estetycznych – bowiem „trupi odór” faktycznie był nie do zniesienia.

Jedna ze zbiorowych mogił ofiar epidemii-ul. Lubliniecka w drodze na Grodzisko

Czytaj dalej

Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie

Nie mogą Państwo odwiedzać naszego muzeum dlatego chcemy zaproponować historię oleskiej dżumy z 1708 r. w odcinkach na naszym profilu. Tekst z książki Ewy Cichoń i Mirosława Dedyka „Kościół św. Rocha, Rozalii i Sebastiana w Grodzisku.

Rozdział siódmy :

7) „Za nieskończoną dobroć, którą nam pokazał, grzech nam odpuściwszy, karanie darował”- ocaleni.

 W świadomości tak dawnych, jak i współczesnych mieszkańców miasta jest żywa tradycja, że zostało uratowanych  ok. 100 osób. Opiera się ona na kronice J. Lompy, który zapisał:

 „Choroba trwała do uroczystości Bożego Ciała i pochłonęła 800 – według innych danych – 906 ofiar ludzkich. Pozostało przy życiu tylko około 100 osób, które uciekły w lasy i pola.” [1].

Prawdopodobnie Lompa, na podstawie złej wykładni aktu magistrackiego o liczbie pozostałych przy życiu,  pomnożył 25 ocalałych  przez cztery osoby przypadające najczęściej na rodzinę. Otrzymał wtedy liczbę sto. Dokładnej liczby uratowanych nie  znamy. Gdy choroba wiosną zaczęła przybierać na sile,  zaczęli opuszczać zarażone miasto półobłąkani z przerażenia i głodu  mieszkańcy, udając się do krewnych w wioskach w rejonie Dobrodzienia. Byli to członkowie następujących rodzin: Besling – 9 osób, 15 członków rodziny Glauer, 8 – Kafflon, 9 – Kral, 8 – Krupa, 12 – Labor, 10 – Obląk, 4 – Palten 5 – Stilfrid i  9 – Wicher[2].

Przeor kanoników oleskich o. Augustyn Błazik- kronikarz- ofiara dżumy

Oleski infułat Leopold Labor- jego matka i brat padli ofiarą epidemii

Czytaj dalej

Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie

Nie mogą Państwo odwiedzać naszego muzeum dlatego chcemy zaproponować historię oleskiej dżumy z 1708 r. w odcinkach na naszym profilu. Tekst z książki Ewy Cichoń i Mirosława Dedyka „Kościół św. Rocha, Rozalii i Sebastiana w Grodzisku.

Rozdział szósty :

6) „Których to do ośmi set wszystkich zrachowali” – liczba ofiar dżumy.

Wśród zajętego makabryczną krzątaniną tłumu nadal przechadzała się Śmierć z kosą, wybierając kolejne ofiary…

          Księga Metrykalna Rzymsko-Katolickiej Parafii w Oleśnie (lata 1660-1732) podaje nazwiska i imiona ofiar oleskiego pomoru, przy których znajdowała się notatka „Pest”- „zaraza” w rubryce „Mortuorum Peste” – „śmierć od dżumy”.

W roku 1708 zapisano ok. 204 zgonów, w  1709 r.  – ok. 300 zgonów. Na podstawie danych   księgi metrykalnej wynika, że choroba zaczęła się w lutym, gdy pojawiły się kolejno po sobie zgony osób przybyłych z Olszyny. Pod datą 18 lutego 1708 r.  widnieją pierwsze ofiary epidemii przybyłe z Olszyny – Marianna Rosoczanka i  Marianna Kowalanka. Jest to niewątpliwie potwierdzenie  zapisu w dokumencie z 6 XI  1710 r., który donosi, że dżuma zaczęła się właśnie 18 lutego 1708 r.

W marcu choroba zabiła kilkanaście osób  Deszczowa wiosna w kwietniu przyczyniła się do rozwoju zarazy, która pochłonęła w tym miesiącu ponad  40 osób. Nieco zelżało w maju, aby nasilić się w sierpniu, w którym jednego dnia 21sierpnia umarło aż  19 osób, co odnotowali także  lekarze : „…und Mense Augusto in dyun gewesen / so daß an einem Tage dieses Monaths auf die 19 Personen / welches die größte Zahl / gestorben.“ – „w miesiacu sierpniu w jednym dniu tego miesiąca 19 osób umarło „[1].

Obraz Orędowników w czasach epidemii-śś. Rocha, Rozalii i Sebastiana w kościele św. Rocha w Grodzisku

Czytaj dalej

Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie

Nie mogą Państwo odwiedzać naszego muzeum dlatego chcemy zaproponować historię oleskiej dżumy z 1708 r. w odcinkach na naszym profilu. Tekst z książki Ewy Cichoń i Mirosława Dedyka „Kościół św. Rocha, Rozalii i Sebastiana w Grodzisku.

Rozdział piąty :

„Których ani lekarze zrozumieć nie mogli, chociaż w konscie lekarskim byli dobrze biegli”- lekarze zadżumionych oleśnian.

          W  dotkniętym niemal plagą egipską Oleśnie starano się organizować życie miejskie w czasie grozy. Najwięcej wysiłku wkładano w zabezpieczenie przed szerzeniem się choroby.  Z pewnością zabroniono hodowli trzody w mieście i  nakazano zbierania odpadów z ulic i usuwanie padliny. Miasto zamknięto, aby ludzie nie mogli opuścić ogniska zarazy. Odcięto je od reszty  świata wojskowym kordonem. Chorym opiekę lekarską fachową, jak na te czasy,  zapewnił rząd we Wrocławiu,  przysyłając  do Olesna 18 lipca 1708 r. dwóch  specjalistów. Przybyłym gdańskim lekarzom  Gottfriedowi Milde i Christianowi Hoelmann  towarzyszył zespół chirurgów i cyrulików. Zachowała się informacja o jednym z pomocników lekarzy: cyruliku – felczerze o nazwisku Scharf, który pozostał po epidemii w Oleśnie, ożenił się tutaj i założył we własnym domu łaźnię[1].  Sporządzony przez medyków pisemny raport dla Cesarsko – Królewskiego Nadurzedu stanowi  wiarygodne źródło historyczne[2].  Trzy lata po epidemii w 1711 r  ukazał się komentarz do niego   w okazjonalnej wrocławskiej publikacji dr. Johannesa Kanolda wydanej pod długim  tytułem:

 

Dokument z 18.08.1711 r. o powstaniu kościoła wotywnego pw. św. Rocha w Grodzisku

Czytaj dalej

Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie

 

Nie mogą Państwo odwiedzać naszego muzeum dlatego chcemy zaproponować historię oleskiej dżumy z 1708 r. w odcinkach na naszym profilu. Tekst z książki Ewy Cichoń i Mirosława Dedyka „Kościół św. Rocha, Rozalii i Sebastiana w Grodzisku.

Rozdział czwarty:

4) „Nie pomogło niektórym choć lekarstwa brali, bo zarówno z inszymi tez poumierali”- walka z chorobą.

           Opór wobec dżumy, czyli śmierci, jest czymś wrodzonym, jednak marna w tych czasach  znajomość anatomii i fizjologii oraz specyficzna mentalność sprawiały, że podchodzono do choroby, jako do zjawiska spowodowanego działaniem sił nadprzyrodzonych, nie zaś konsekwencji zakłócenia prawidłowych funkcji organizmu.  Jeszcze na początku XX wieku wierzono, że choroba pochodzi od złego ducha lub też od Boga, jako kara za niecne uczynki.

Czytaj dalej

Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie

 

Nie mogą Państwo odwiedzać naszego muzeum dlatego chcemy zaproponować historię oleskiej dżumy z 1708 r. w odcinkach na naszym profilu. Tekst z książki Ewy Cichoń i Mirosława Dedyka „Kościół św. Rocha, Rozalii i Sebastiana w Grodzisku.

Rozdział trzeci:

3) „A to wszystko sprawieły nase nieprawości, ktoremi obrazały twój majestat Boski” – ówczesne interpretacje pochodzenia epidemii.

Fragment obrazu Orędowników w czasach epidemii w kościele św. Rocha w Grodzisku

          Problem etiologii dżumy pojawił się już w wiekach antycznych, o czym możemy czytać w pismach grecko – rzymskiego lekarza Galena (129-199) [1]. Jeden z pierwszych jej opisów pozostawił Tukidydes w relacji o „dżumie ateńskiej” w 430 r. p.n.e. Zaraza ta przyczyniła się do kresu „złotego wieku Aten”.  Największa pandemia dżumy nazywanej wtedy czarną śmiercią miała miejsce w latach 1347-1352[2].   Ogniskiem zakażenia była Azja Środkowa. Wraz z wyprawami kupieckimi, a także z przemierzającymi świat armiami, choroba opanowała Azję Wschodnią, Południową, Bliski Wschód i Afrykę Północną.  W 1346 r. oblegający Kaffę na Krymie Tatarzy za pomocą katapult wrzucali za mury miasta zwłoki zmarłych na  dżumę. Był to jeden z pierwszych odnotowanych przypadków użycia broni biologicznej.  Stamtąd dżuma przybyła do Europy na kilkunastu statkach z uciekinierami z Kaffy, zabijając, jak się ocenia, około 1/3 ludności starego  kontynentu.

Czytaj dalej

Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie

Nie mogą Państwo odwiedzać naszego muzeum dlatego chcemy zaproponować historię oleskiej dżumy z 1708 r. w odcinkach na naszym profilu. Tekst z książki Ewy Cichoń i Mirosława Dedyka „Kościół św. Rocha, Rozalii i Sebastiana w Grodzisku.

Rozdział drugi.

 

Alegoria oleskiej dżumy na obrazie w kościele św. Rocha w Grodzisku

2) „Jedni śmiercią, drudzy zaś brzidkiemi wrzodami, Drudzy zaś niemocami byli ukarani” – objawy dżumy.

„Mors certa, hora incerta”

„Śmierć (jest) pewna, (jej) godzina niepewna”.

          Ante Portas – u bram miasta stanęła  Śmierć z kosą…  Począwszy od lutego 1708 r. niektórych mieszkańców Olesna poczęła trapić coraz wyżej rosnąca gorączka, która przechodziła w zamroczenie i ogólne osłabienie. Przerażenie wzbudzały pojawiające się wrzody i krosty na całym ciele, do tego powiększone węzły chłonne, które wkrótce  rozmiękały, ulegając  samoistnemu przebiciu. Czarne guzy w pachach i pachwinach zwiastowały niechybną śmierć. W mieście pojawiły się przypadki  dżumy czarnej zwanej też gruczołową, dymieniczną lub zarazą pachwin.

Czytaj dalej

Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie

Nie mogą Państwo odwiedzać naszego muzeum dlatego chcemy zaproponować historię oleskiej dżumy z 1708 r. w odcinkach na naszym profilu. Tekst z książki Ewy Cichoń i Mirosława Dedyka „Kościół św. Rocha, Rozalii i Sebastiana w Grodzisku.

 


Dżuma w 1708/1709 r.
„Popłoch bowiem ogarnął całe miasto. Bardzo tam zaciążyła ręka Boga. Ci, którzy nie umarli,
byli dotknięci guzami, błagalne więc głosy wznosiły się z miasta ku niebu”.

1 Sm 5, 12

1. „Gdyś na miasto Olesno włożył swe karanie, śmierć, wrzody i niemocy na pomiarkowanie””- czas trwania i pochodzenie dżumy.

Kluczowym źródłem historycznym do badań nad oleską dżumą z 1708 r. jest znaleziony w 1960 r. podczas prac remontowych kościoła św. Rocha dokument sporządzony w Oleśnie w dniu 6 XI 1710 r. Rękopis napisano w językach: polskim, niemieckim i łacińskim dla upamiętnienia – „Pro Memoria” oleskiego pomoru z 1708 r., który przyczynił się do powstania kościoła św. Rocha. Stanowi on jeden z najważniejszych materiałów do studiów nad ostatnią epidemią dżumy grasującej w Oleśnie w 1708 r. i na początku 1709 r.
Oto treść dokumentu z 6 XI 1710 r. w języku polskim:

 

Czytaj dalej